Zapalenie – infekcja – odporność: znajomość punktów orientacyjnych, szykowanie okopów! - Systema

Zapalenie – infekcja – odporność: znajomość punktów orientacyjnych, szykowanie okopów!

Jean-Paul Höppner DO MRO

Statystycznie sytuacja związana z koronawirusem musiała się wydarzyć. Niech nie będzie co do tego żadnych wątpliwości! Zbyt dawno temu w 1918 przeszła pandemia a na początku obecnego stulecia były jasne znaki ostrzegawcze (np. SARS 2002 i MERS 2012). 

Więc spójrzmy prawdzie w oczy: wygląda na to, że mniej lub bardziej, ale przespaliśmy z oczyma szeroko otwartymi. Faktem jest, że nasze społeczeństwo męczy się teraz w swoich próbach zminimalizowania możliwych szkód. Przesunięcie w ramie czasowej z państwa do państwa, z kontynentu na kontynent, jasno pokazuje jak kopiowane są recepty i taktyki. Tu i tam dokonuje się niewielkich poprawek. I owszem, najwyraźniej to działa, więc pomimo tego, że kopiujemy – uczymy się poprzez doświadczenia zarówno przeszłe, jak i obecne, a czyniąc to uczymy się jak radzić sobie z obecną sytuacją. 

A czego my osteopaci uczymy się z tej sytuacji? Cóż, z tego, co widzimy i słyszymy wygląda na to, że jedni przeszukują swój kuferek z narzędziami, mając nadzieję na znalezienie odpowiedniej techniki, podczas gdy inni zanurzają się w bibliotekach w poszukiwaniu pergaminów z odległej przeszłości, mając nadzieję na znalezienie mądrych instrukcji od starego doktora….Naprawdę?

Czy dr Still nie pokazał nam już swojej strategii i nie powinna ona być „powszechnie znana wszystkim osteopatom”? I czy w tym wszystkim nie chodzi o zasady? Najwyraźniej nie! Przynajmniej nic na to nie wskazuje gdy czytasz pytania i odpowiedzi we współczesnych środkach komunikacji: social mediach. To samo narzędzie, którego niektórzy współcześni osteopaci używają, żeby głosić, że zasady Stilla, jego filozofia są przestarzałe. Co więcej, niektórzy z nich deklarują, że jest to wyłącznie relikt z przeszłości! „Nauka ewoluowała od czasów osteopatii – „hard” science jest ich usprawiedliwieniem. Postępując w ten sposób usprawiedliwiają pytanie: po co trudzić się nauczaniem o przeszłości?

W obecnych dniach, kiedy pacjenci są w stresie, konsekwencje tego współczesnego nastawienia stają się oczywiste. W tym momencie łokieć tenisisty czy ból pleców nie są tematem dnia. Nie, ten stres jest innego rodzaju! W związku z czym wymaga to innej taktyki, innej terapii, innych technik! Czyżby? Czy tak jest w rzeczywistości? Ponieważ podstawowe zasady życia obowiązują we wszystkich czasach i z pewnością nie są reliktami z przeszłości. Ani tym bardziej nie należą do żadnej specyficznej choroby (A.T. Still, Philosophy of Osteopathy, page 2: Moim celem w tej pracy jest nauczanie zasad, tak jak je rozumiem, nie zaś regułek… wiedzy o wszystkich chorobach…). 

W tej chwili szalejąca burza ogarnia kolejne państwa, kolejne kontynenty, osteopatia wydaje się być posadzona na ławkę rezerwowych. Ale pamiętajcie: w nadchodzących tygodniach, miesiącach będziemy musieli się zmierzyć z wieloma pacjentami, którzy „wyzdrowieli” z mniej lub bardziej poważnych procesów zapalnych. Klinicznie wyzdrowieli i wygląda na to, że bitwa została wygrana. Ale oni noszą w sobie konsekwencje tej bitwy. Powstaje pytanie jak ulżymy im w tej chorobie. A więc jak podejdziemy do tej bitwy? Spróbujmy streścić „przestarzałe” zasady Stilla i przełożyć je na młody „fancy” język. 

Gdzie się to zaczyna

KOMÓRKA

Pierwsze pytanie, które powinniśmy sobie zadać brzmi: gdzie to się zaczyna? Gdzie co się zaczyna? Proste: Życie. Podążając za chronologicznymi etapami, zaczynamy od energii, przechodzimy do materii, dalej molekuł, w tym biomolekuł i docieramy do złożonego/kompleksowego systemu adaptacyjnego (CAS – complex adaptive system) nazywanego komórką (C. De Duve, Vital Dust – Life as a cosmic imperative, 1995; EVOST – Girardin-Höppner). Poziom złożoności, który jest osiągany w formie komórki jest związany z terminem „Życie”. Wielu postrzega ten termin jako rzeczownik. Tymczasem powinien on być postrzegany jako czasownik. Powinien być postrzegany jako czasownik, ponieważ jest to zjawisko. Zjawisko, które można również opisać jako zachowanie „bycie żywym”. Więc z pewnością nie jest to nieruchomy obraz. 

BYCIE ŻYWYM

Co powinniśmy rozumieć pod pojęciem „być żywym”? Nie jest to nic więcej, ani nic mniej niż określone zachowanie, które zmierza do utrzymania oryginalnej formy. A kiedy nie jest to już możliwe, konsekwencją będzie zmiana formy. Możemy zadać sobie pytanie: skąd bierze się zachowanie „bycia żywym”? Aby na nie odpowiedzieć musimy uświadomić sobie, że to zachowanie jest związane ze znaczeniem „formy”. Oznacza to, że „Forma & Zachowanie” są jednym. Jeśli więc chcemy zrozumieć zachowanie, powinnismy zrozumieć czym jest forma.

Komórka ma specyficzną formę. Ta forma jest wynikiem liczby strukturalnych komponent i ich relacji pozycyjnych. Obie te charakterystyki odgrywają istotną rolę w zachowaniu nazywanym „bycie żywym”. Obie charakterystyki odgrywają istotną rolę w tendencji do utrzymania oryginalnej formy pomimo ciągłych zmian w środowisku. Ciągłe zmiany w środowisku nakładają napięcie na struktury i różne relacje pozycyjne pomiędzy nimi. Komponenty strukturalne i ich relacje pozycyjne stawiają opór temu wpływowi środowiska (Zjawisko z zewnątrz – do wewnątrz; A. Gurwitsch & H. Driesch, 1907, 1920, 1944).

Niektórzy autorzy opisują komórkę jako kompleksowy system adaptacyjny. Innymi słowy: „kompleksowy” odnoszący się do dużej liczby relacji, gdzie suma jest większa niż liczba elementów (1+1=3). „Adaptacyjny” odnosi się do faktu, że komórka jako cała (jako jedność) jest zdolna reagować/odpowiadać na wpływ środowiska. Ta cecha adaptacyjna może być obserwowana na dwa różne sposoby. Po pierwsze komórka jest zdolna odpowiadać/reagować bez natychmiastowej konsekwencji, którą jest zmiana formy. Niektórzy autorzy opisują to jako „odkształcalność formy” (resilience of the form). Większość z nas zna to jako synonim „metabolizmu”. Czy to jedyny synonim? Nie, istnieje druga możliwość obserwowania cechy adaptacji. W tym przypadku odkształcalność jest niewystarczająca aby przeciwstawić się wpływom środowiska. W tym przypadku relacje pozycyjne pomiędzy strukturami komórki nie mogą być utrzymane. Wpływy środowiska mogą przewyższyć opór komórki. W konsekwencji zmieni się strukturacja komórki – co oznacza, że forma się zmieni. Adaptacja staje się transformacją, a to oznacza albo apoptozę komórki (dekompleksyfikację) albo replikację poprzez reorganizację wewnętrzną tej komórki (kompleksyfikcję). 

O METABOLIZMIE I FUNKCJI

Każdą komórkę charakteryzuje forma. Ta forma wynika z elementów strukturalnych i ich relacji pozycyjnych. Obie te charakterystyki pozwalają komórce zachowywać jej oryginalną konfigurację. Pozwalają jej zachowywać jej formę pomimo ciągłych zmian w otaczającym ją środowisku. Jak już widzieliśmy, ta tendencja do zachowania formy może być opisana jako zachowanie tej komórki. Do tej pory wszystko było jasne i proste. Ale.

Zamieszanie językowe pojawia się gdy stracimy z oczu tę podstawową zasadę i zaczniemy żonglować terminami takimi jak funkcja. 

Niech to będzie jasne: podstawowe zachowanie komórki może być zdefiniowane jako „metabolizm”. Metabolizm może być opisany jako funkcja. Skoro tak, to na czym polega różnica? Proste. Opiszmy zjawisko metabolizmu w szczegółach. 

Od początku: mamy komórkę i jej środowisko. Środowisko cały czas się zmienia. Kiedy tylko ta zmieniająca się przestrzeń środowiska dotyka również części komórki, relacje pozycyjne pomiędzy strukturami tej komórki poddawane są napięciu. Zachowanie komórki, próba utrzymania swojej formy, zależy teraz od różnych parametrów: pierwszym z nich jest rodzaj środowiskowego napięcia działającego na komórkę. Drugim parametrem jest konfiguracja (strukturyzacja) samej komórki. Oznacza to: każdy rodzaj zachowania, każdy rodzaj metabolizmu może wyrażać się w różny sposób w zależności od zmienności dwóch powyższych parametrów. Ta różna prezentacja podstawowego zachowania komórki, nazywanego metabolizmem, będzie/może być opisana jako funkcja. Sposób opisywania tego jako funkcji zależy od ramy kontekstowej specyficznych parametrów. 

Przyjrzyjmy się więc cechom metabolizmu. Powinniśmy pamiętać, że jest to proces ciągły. Jednakże, w większości (jeśli nie we wszystkich) książkach, ten metabolizm jest podzielony na różne etapy składające się z pojedynczych zdarzeń zaprezentowanych w sposób liniowy (ilustracja 1). 

  • Krok 1: coś ze środowiska (np.: molekuła cukru) wchodzi w przestrzeń komórki. 
  • Krok 2: forma tego samego „czegoś” zmienia się poprzez interakcję z „nowym” środowiskiem (wnętrze komórki) – w książkach do fizjologii ten drugi krok opisywany jest poprzez liczne chemiczne reakcje i interakcje. To może się zdarzyć natychmiast w tym nowym środowisku (przykład: glikoliza) lub dopiero po kolejnej zmianie przestrzennej przez wejście do organelli komórki (przykład: mitochondrium, gdzie zmiana formy jest opisywana jako cykl Krebsa). Każdy pojedynczy krok w tym procesie chemicznym koresponduje z zasadą zachowania, tylko w różnych wymiarach i na różnych poziomach złożoności/kompleksowości! W książkach do fizjologii wszystkie te kroki definiowane są jako funkcje. Jest to idealna demonstracja jak coś prostego (zasada) może stać się ekstremalnie trudne (szczegółowy przykład). Szczególnie kiedy nie znamy zasady lub stracimy ją z oczu!
  • Krok 3: substraty (często opisywane jako katabolity) kroku 1&2 ostatecznie opuszczają przestrzeń komórki i wchodzą do środowiska. Bez jakichkolwiek wątpliwości, każdy krok każdego pojedynczego katabolitu może być opisany jako specyficzna funkcja. 

Ale, po co komplikować wszystko już od samego początku. Zrozummy zasadę „być żywym”, zrozummy o co tak naprawdę chodzi w metabolizmie. (A.T. Still, Philosophy of Osteopathy, Chapter 10, page 168 … nasza szkoła jest młoda, ale prawa które rządzą życiem są tak stare jak świat). 

_________________________________________________________________________

pastedGraphic.png

Ilustracja 1: schematyczny szkic komórki. Grube czarne koło reprezentuje błonę komórkową. Koło prawie w centrum reprezentuje organella komórkowe. W tym przypadku może reprezentować mitochondrium. Ale równie dobrze może reprezentować jądro lub każde inne organellum. Zielona strzałka wskazuje zmianę pozycji molekuły, w tym przypadku glukozy. Małe kółeczka wskazują powiększenie ilustrujące co się dzieje w tym specyficznym regionie. Korespondują z trzeba krokami, które charakteyzują metabolizm. (źródło: JP. Höppner – Life as a verb, Maaseik 20?? wkrótce)

_________________________________________________________________________

GDYBYŚMY TYLKO BYLI JEDNĄ KOMÓRKĄ!!

Dopóki byliśmy tylko jedną komórką, reagującą na nasze środowisko, nie było to aż takie trudne. Okay, zaczynając od momentu „wielkiego wybuchu”, zajęło to 10 miliardów lat zanim osiągnięta została forma komórki. Ale jak już ten etap został osiągnięty, utrzymanie tej formy było stosunkowo proste. Jednak gdy tylko zostaliśmy organizmami wielokomórkowymi, od tego momentu wiele się zmieniło. 

Na początku transformacja komórki przebiegała relatywnie wolno. Około 1 miliarda lat trwała zmiana z komórki prokariotycznej na eukariotyczną. Ale kiedy powstała komórka eukariotyczna, zmiany takie jak transformacja pojedynczej komórki w wielokomórkowy organizm przebiegały wykładniczo. Interesujące jest zaobserwowanie, że w czasie rozwoju embrionalnego etapy te trwają zaledwie kilka godzin. A najdłużej kilka dni. Zaprezentowanie tego pisemnie w tym artykule zabiera jeszcze mniej czasu, ponieważ zasada jest stosunkowo prosta. 

Chronologicznie:

1) Tak długo, jak długo metabolizm jest w stanie odpowiadać na bodźce środowiskowe, forma komórki się nie zmieni. 

2) W momencie, w którym metabolizm nie jest w stanie stawić oporu napięciu ze środowiska, komórka się zmieni.

3) W przypadku zmiany są dwie opcje: skok w dół lub skok w górę w poziomach kompleksowości. 

Pierwsza opcja (skok w dół) oznacza, że komórka rozpadnie się na oddzielne struktury, zaś druga opcja, że komórka się podzieli. Zanim ten skok w wymiarach złożoności nastąpi, możemy zaobserwować zjawisko nazywane „wewnętrzną reorganizacją”. Patrząc z bliska możemy zredefiniować ewidentną chronologię: metabolizm => reorganizacja wewnętrzna => kompleksyfikacja (podział/rozmnażanie) lub dekompleksyfikacja (apoptoza). 

_________________________________________________________________________

pastedGraphic_1.png

Ilustracja 2: obrazek pokazuje chronologicznie etapy rozwojowe transformacji oparte na metabolizmie, któremu nie udało się utrzymać oryginalnej formy. Największym poziomem kompleksowości opartym na transformacji wynikającej z metabolizmu jest forma cysty. Chociaż poziom złożoności rośnie, na końcu jest to tylko powtórzenie prostego algorytmu: metabolizacja – reorganizacja – transformacja. Zielone strzałki na ilustracjach odnoszą się do trajektorialnych ruchów metabolicznych (dynamiki płynu). (źródło: JP. Höppner – Life as a verb, Maaseik 20?? wkrótce).

_________________________________________________________________________

Włączenie środowiska

CECHY CYSTY

Jak tylko forma komórki zmieniła się w bardziej złożony organizm jakim jest cysta, zachowanie metaboliczne komórek cysty również się zmieni. Jest to bezpośrednia konsekwencja zmian pozycyjnych, które mają miejsce. Jak tylko stan rozwojowy cysty zostanie osiągnięty, komórki które ograniczają/tworzą powierzchnię cysty zostają „uwięzione” pomiędzy dwoma różnymi środowiskami płynowymi. Jedno jest na zewnątrz, drugie wewnątrz. Jest to kompletnie nowa sytuacja i jasne staje się, że ma to wpływ na zachowanie się tych komórek: komórki na powierzchni cysty wykazują tzw. „metabolizm spolaryzowany”. Oznacza to, że otrzymują one informację metaboliczną z jednej strony komórki (krok 1), zaś wydalanie metaboliczne (krok 3) ma miejsca po drugiej stronie komórki.  

Przyglądając się z bliska Formie & Funkcji cysty, możemy rozróżnić środowisko zewnętrzne i wewnętrzne. Wydaje się to być sprzecznością, ale w przypadku cysty, wnętrze (komora/zbiornik płynu) reprezentuje środowisko zewnętrzne. Środowisko zewnętrzne jest tą częścią przestrzeni, do której uwalniane są produkty sekrecji (koniec historii metabolicznej). Środowisko wewnętrzne, czyli tak zwane „źródło informacji metabolicznej” jest rzeczywistym środowiskiem cysty. Wiem, że może to być bardzo mylące. Ale żeby to zrozumieć, trzeba zmienić swoją pozycję i wykonać skok wymiarowy: spójrz na zachowanie komórki, a nie cysty! Staje się to bardzo ważne, kiedy tylko zaczniemy mówić o tkankach takich jak „tkanka graniczna/barieriowa” (frontier tissue), (nazywana również „tkanką ograniczającą” limiting tissue – patrz dalej). Często zapominamy że Forma & Funkcja tkanki wynika z Formy & Funkcji jej pojedynczych komórkę. Aby zrozumieć tkankę, musimy wykonać skok wymiarowy do wymiaru komórek i przestudiować ich zachowanie. W jeszcze bardziej złożonych organizmach takich jak organizm człowieka, środowisko wewnętrzne jest „źródłem informacji metabolicznej”. Więc, chociaż wewnętrz, środowisko wewnętrzne reprezentuje „metabolicznie” to, co na zewnątrz komórek i tkanek. Te podstawowe znaki orientacyjne, podobnie jak podstawowe zachowania istnieją już na tym poziomie egzystencji. _________________________________________________________________________

pastedGraphic_2.png

Ilustracja 3: komórki na powierzchni blastocysty znajdują się pomiędzy dwoma środowiskami płynowymi. Zbiornik płynu wewnątrz cysty reprezentuje środowisko zewnętrzne, ponieważ tak kierowana jest ekskrecja metaboliczna. Prowadzi to najwyraźniej do sprzeczności ponieważ oznacza to, że środowisko wewnętrzne znajduje się na zewnątrz cysty (zob. też ilustracja 4). 

_________________________________________________________________________

NASZE CIAŁO JAKO CYSTA

Nasze ciało jest bardzo złożonym organizmem. Składa się z wielu różnych przedziałów, które są zbudowane z wielu różnych tkanek. Każda pojedyncza tkanka jest rezultatem agregacji wielu komórek. Nomenklatura jest różnorodna i często dość myląca, ponieważ różne dziedziny nauki stosują swoja własną terminologię do opisania tej samej Formy & Funkcji… Jednakże nie powinno to być aż takie trudne. Jest to kwestia zrozumienia zasad.

Tylko dwa rodzaje tkanek? – Komórki są elementami budulcowymi tkanek. Tkanki z kolei są elementami budulcowymi organów, a organy są elementami strukturalnymi organizmu. Ostatecznie wszystkie organy są kombinacją pochodnych dwóch rodzajów tkanek: tkanki granicznej/barierowej (frontier tissue) i tkanki wewnętrznej (inner tissue). Każdej z tych dwóch rodzajów tkanek różne dziedziny nauki nadały różne nazwy.

  • Embriologia: tkanka graniczna – ektoderma i endoderma // tkanka wewnętrzna – mezoderma
  • Histologia: tkanka graniczna – nabłonek i śluzówki (również tkanka nerwowa podobnie jak endothelium i mezothelium w swoich zachowaniach – jednak obie ostatnie nie, ze względu na swoje pochodzenie) // tkanka wewnętrzna – tkanka łączna (również tkanka mięśniowa).

 (Proszę zauważyć, że w niektórych źródłach tkanka graniczna nazywana jest również tkanką ograniczającą (limiting tissue) – E. Blechschmidt; (Silne wsparcie tego sposobu postrzegania pochodzi z onkologii, są tylko dwa rodzaje nowotworów: carcinoma (tkanka graniczna) i sarkoma (tkanka wewnętrzna). 

_________________________________________________________________________

pastedGraphic_3.png

Ilustracja 4: na lewym obrazku widzimy dwuwarstwy zarodek: ektoderma (niebieska) i endoderma (czerwona). Pomiędzy tymi dwiema tkankami granicznymi jest niewielka przestrzeń nazywana przestrzenią tkanki wewnętrznej. W tej przestrzeni możemy zaobserwować dynamikę płynu, która jest odpowiedzialna za metaboliczne zachowanie tych dwóch warstw zarodkowych (w późniejszym etapie rozwoju również odpowiedzialna za zachowanie zarodkowej warstwy mezodermalnej). Na prawym obrazku możemy zobaczyć obecność obu tkanek granicznych w nieco bardziej anatomicznym kształcie. Duża zielona przestrzeń reprezentuje lokalizację tak zwanej tkanki łącznej, która jest bezpośrednią pochodną embrionalnej tkanki wewnętrznej (mezodermy). (Źródło: JP. Höppner – Life as a verb, Maaseik 20?? wkrótce).

_________________________________________________________________________

Tanka graniczna – forma & funkcja – Tkankę tę charakteryzuje duża liczba ciasno ułożonych komórek tworzących błony. Te komórki i błony które tworzą są granicą organizmu. Można by powiedzieć, że tkanka graniczna jest zewnętrzną powierzchnią/powłoką organizmu. Komórki tej tkanki są uwięzione pomiędzy dwiema różnymi przestrzeniami, środowiskiem wewnętrznym i środowiskiem zewnętrznym. Kuszące jest stwierdzenie, że środowisko zewnętrzne reprezentuje środowisko organizmu. I de facto tak jest. Ale tylko w jednym konkretnym wymiarze. Jeśli przyjrzymy się różnym wymiarom, wymiarowi tkanek i komórek, zauważymy, że to tak zwane środowisko wewnętrzne jest w rzeczywistości ich środowiskiem.

Skąd to wiemy?

To proste, przestrzeń środowiska wewnętrznego jest źródłem informacji, które prowadzą do zjawiska metabolizmu! Metabolizm jest spolaryzowany ponieważ komórki pobierają informacje z jednej strony (środowisko wewnętrzne = środowisko) i wydalają na drugą stronę (środowisko zewnętrzne). Ekskrecja (wydalanie) substratów metabolicznych tworzy cienką warstwę produktów sekrecji na zewnętrz tkanki granicznej, na zewnętrznej powierzchni organizmu. Ta warstwa substratów sekrecji jest częściowo „nawozem” lub „ekoniszą” czegoś nazywanego mikrobiomem. Termin mikrobiom odnosi się do ogromnej ilości organizmów, które żyją (częściowo) dzięki „dobrodziejstwom” produktów sekrecji tkanki granicznej (ilustracja 5 i 6). Obecna tendencja do koncentrowania się i podkreślania najmniejszych szczegółów tego mikrobiomu, niezależnie od fundamentalnego znaczenia udziału tkanki granicznej w metabolizmie, jest ogromnym błędem! Jest to porównywalne do „mikrobiologicznej pornografii”: powiększanie maleńkiego szczegółu w taki sposób, żeby wypełniło cały obraz pomijając całokształt i jego jedność w Formie & Funkcji. W rzeczywistości, nie zawsze, ale zbyt często brakuje zrozumienia zasad kryjących się za Formą & Funkcją! – czytaj niżej. 

_________________________________________________________________________

pastedGraphic_4.png

Illustration 5: schematic representation of the micro-organism of the skin (Source: pinterest.com)

Ilustracja 5; schematyczna reprezentacja mikroorganizmów skóry (źródło: pinterest.com)

_________________________________________________________________________

pastedGraphic_5.png

Ilustracja 6: schematyczna prezentacja mikroorganizmów jelita (źródło: http://www.trismegistos.lt/biologija/musu-nematomos-nuvertintos-ir-ignoruojamos-antrosios-puses/). 

_________________________________________________________________________

Tkanka wewnętrzna – forma i funkcja – Tę tkankę definiuje występowanie 4 podstawowych komponent: wody, matriks, komórek i włókien (chronologicznie w tej kolejności lub rozwojowym pojawianiu się). 

Termin matriks, w kontekście tego artykułu, odnosi się do wszystkich minerałów i molekuł, nieorganicznych jak i organicznych, które są rozpuszczone w wodzie. Zasadniczo każda forma chemiczna, która nie wygląda jak H2O. 

Liczba i różnorodność komórek obejmuje szerokie spektrum. Zbyt często ich liczba jest tak przytłaczająca, że przesłaniają one obecność innych komponent, chociaż one mają również swoje znaczenie! (przykład: tkanka tłuszczowa – tak dużo komórek tłuszczowych, że wszystkie inne komponenty są zaćmione mimo, że są obecne; w prosektorium wielu uczestników widzi tak wiele żółtych komórek tłuszczowych, że nawet nie rozpoznają włókien tkanki łącznej, w rzeczywistości nawet nie widzą tego wszystkiego jako formy tkanki łącznej!). 

Jeśli chodzi o włókna możemy rozróżnić dwa podstawowe typy: włókna kolagenowe i elastynowe. 

W najwcześniejszych etapach rozwoju, tkankę wewnętrzną charakteryzuje obecność głównie wody i matriks. Obecnych jest niewiele komórek. W większości podręczników te komórki są nazywane komórkami mezodermalnymi. W większości podręczników tkanka ta jest po prostu definiowana jako mezoderma, pomijając fakt, że komórki tej warstwy zarodkowej są całkowicie otoczone przez wodę i matriks!

Zbyt często prowadzi to mentalnego/intelektualnego rozdzielnia znaczenia tych komponent. Na przykład istotności dla zachowania tych komórek!

W czasie postępującej transformacji tkanki wewnętrznej, liczba komponent jak i ich różnorodność i dystrybucja zmieniają się. Jeden koniec skali reprezentuje najbardziej płynną formę: tkanka łączna w stanie płynnym jak np. krew. Przeciwny koniec skali reprezentuje najbardziej gęstą formę: tkanka łączna w postaci stałej jak np. kość. Pomiędzy tymi dwoma ekstremami jest całe spektrum od tkanki łącznej luźnej do więzadeł, powięzi, ścięgien itp. I każda z nich ma inne zachowanie, inną funkcję. W rzeczywistości możemy rozróżnić dwa podstawowe zachowanie tkanki łącznej: zachowanie chemiczne i fizyczne. Chemiczne zachowanie tkanki łącznej odnosi się do jej przepuszczalności, czyli stanu, który umożliwia wymianę informacji chemicznych i determinuje aktywność metaboliczną w tej przestrzeni. Zachowanie fizyczne odnosi się do oporu, jaki tkanka łączna stawia napięciom fizycznym. Należy podkreślić, że im bardziej tkanka łączna jest przepuszczalna tym mniej oporu oferuje – i vice versa. Obserwując obydwa zachowania dochodzimy do wniosku, że „bycie żywym” jest ciągłym poszukiwaniem kompromisu pomiędzy dwoma podstawowymi zachowaniami tkanki łącznej. A to z kolei prowadzi do specyficznej formy, która pojawia się w tak samo dużej różnorodności jak jej kompromisy (Girardin, Osteoporosis mischaracterisations, 2019) (illustracja 7).

_________________________________________________________________________

pastedGraphic_6.png

Ilustracja 7: ta ilustracja pokazuje skalę przepuszczalności i gęstości w relacji do formy układu ruchu. (źródło: S. Keleman, Emotional anatomy, 1985)

_________________________________________________________________________

O SYSTEMACH KOMUNIKACJI

Nabłonek i śluzówka, obie tkanki graniczne, są charakteryzowane przez spolaryzowane zachowanie metaboliczne. Otrzymują swoją informację metaboliczną ze środowiska nazywanego tkanką łączną (tkanką wewnętrzną) i wydalają swoje „katabolity” do świata zewnętrznego. Więc aktywność metaboliczna pochodnych tkanki granicznej jest bezpośrednio związana ze stanem/kondycją tkanki wewnętrznej. W rzeczywistości możemy więc powiedzieć, że metaboliczne zachowanie tkanki granicznej jest zdeterminowane przez kondycję tkanki łącznej – chemicznie i fizycznie.  Obydwa warunki wpływają na transfer informacji metabolicznej. W podręcznikach do fizjologii, ten transfer (i jego konsekwencje) są opisywane w rozdziale o tak zwanych „systemach komunikacji”. Możemy wyróżnić 4 różne systemy komunikacji, jeśli chcielibyśmy je zapudełkować w komodzie:

Autokrynny – studiowanie tego systemu komunikacji pokazuje nam, że metabolizm pojedynczej komórki ostatecznie prowadzi do autoregulacji swojego własnego zachowania. Oznacza to, że gdy tylko „oryginalny” bodziec chemiczny jest metabolizowany, aktywność spowalnia. Proszę pamiętać, że bodziec fizyczny może i będzie miał wpływ na zachowanie komórki. 

Parakrynny – w tym przypadku metabolizmy dwóch sąsiadujących komórek wpływają na siebie nawzajem. Oznacza to, że substraty produkowane przez jedną komórkę będą reprezentowały bodziec dla metabolizmu komórki sąsiedniej. Pokazuje nam to, że znaczenie anabolitów i katabolitów powinno być postrzegane jako dość względne. Koniec końców katabolity uwalniane w wyniku metabolizmu konkretnej komórki stają się anabolitami dla komórki sąsiedniej.   

pastedGraphic_7.png

Endokrynny – Ten system komunikacji znany jest też jako „system telekrynny”. Ten ostatni termin po prostu odnosi się do faktu, że komunikacja ma miejsce na większą odległość. Oznacza to, że w przeciwieństwie do warunków parakrynnych, informacja chemiczna będzie docierała nie ‘tylko” do komórek  sąsiadujących, ale w dużo większym stopniu do bardziej odległych komórek. W przypadku endokrynnego systemu  komunikacji, termin ten często prowadzi do odruchowego tłumaczenia i redukowania tego zachowania do pojedynczego słowa „hormon”. Proszę pamiętać, że u swojej podstawy to nie substrat, specyficzny hormon, powinien otrzymać naszą uwagę, ale od samego początku i w dużo większym stopniu system transportu używany do tej komunikacji. Nie dlatego, że hormon nie ma żadnego znaczenia, ale pamiętajcie, że kiedy substrat jest transportowany do określonego regionu, wpływ na metabolizm innych komórek będzie…(?). Dokładnie: pomijany! W przypadku endokrynnego systemu komunikacji systemem transportu, który jest zapewniony przez układ naczyniowy, w szczególności przez system żylno-limfatyczny! Pełne zrozumienie znaków orientacyjnych w odniesieniu do tego systemu komunikacji jest przesłanką do zrozumienia metabolicznego zachowania złożonego organu jakim jest ciało człowieka. Innymi słowy: naucz się anatomii naczyń żylnych i limfatycznych. 

Neurokrynny – Jest to również telekrynny system komunikacji. Ale w tym przypadku to nie układ naczyniowy jest odpowiedzialny za transport substratów metabolicznych, ale komórka sama w sobie. A przynajmniej część komórki jest odpowiedzialna: wypustki nazywane aksonem i dendrytem. Jeśli przyjrzymy się bliżej wymianie informacji metabolicznej, to komunikacja neurokrynna jest tak samo jak endokrynna, zjawiskiem parakrynnym. W kontekście neurokrynnej regulacji metabolizmu, musimy podkreślić autonomiczny układ nerwowy. Wyróżniamy w nim dwa różne systemy: parasympatyczny i (orto)sympatyczny układ nerwowy. Jedną z głównych różnic jest fakt, że układ parasympatyczny komunikuje się z bezpośrednim sąsiedztwem (przestrzeń tkanki wewnętrznej) komórek tkanki granicznej – neuron „pluje” bezpośrednio na szyję komórek granicznych – podczas gdy układ (orto)sympatyczny komunikuje się z komórkami tkanki granicznej wpływając na większe naczynia w ich sąsiedztwie. (na przykład regulując tonus zwieraczy prekapilarnych = otwierając i zamykając bramy). 

Sprzątanie pokoju, sprzątanie domu

Studiowanie rozdziału „odporność”, zbyt często prowadzi do studiowania schematów, które zawierają dużo różnych nazw związanych z komórkami i molekułami. Powoduje to zawroty wielu głów, a ostatecznie gubimy się w lesie niesamowicie skomplikowanych relacji metabolicznych. Studiowanie rozdziału „odporność” zbyt często prowadzi do tego, że tracimy znaki orientacyjne i okopy, a to prowadzi do bitwy ślepca, zdesperowanego w swoich próbach zabicia wroga.  Wroga, który wydaje się czaić za każdym drzewem czy krzakiem. Czy możemy wstrzymać nasze konie i przyjrzeć się podstawowym zasadom zanim zagłębimy się w szczegóły – proszę? 

 (RE)DEFINIOWANIE ODPORNOŚCI

Czym jest „odporność”? W rzeczywistości nie jest to aż takie trudne do zrozumienia. Pod koniec drugiego tygodnia rozwoju embrionalnego, wraz z pojawieniem się procesu osiowego (znanego również pod nazwą struny grzbietowej – chorda dorsalis/notochord), do przestrzeni tkanki wewnętrznej dodawane są komórki. Przestrzeń ta znajduje się pomiędzy tkankami granicznymi: ektodermą i endodermą. W tym konkretnym momencie przyszły embrion dostaje nowy typ komórek, komórek które nie mają spolaryzowanego metabolizmu. Oznacza to, że tak zwane komórki mezodermalne wypluwają swoje substraty do swojego własnego sąsiedztwa i przylegającej przestrzeni tkanki granicznej. To ma konsekwencje. 

Pierwsza konsekwencja: przekaźnik (messenger) – Pierwszą konsekwencją jest to, że metabolizm tych komórek tkanki wewnętrznej zmienia kompozycję środowiska innych komórek – sąsiadujących z komórkami tkanki wewnętrznej oraz komórkami nabłonka i śluzówki (komórkami tkanki granicznej). W tym kontekście musimy pamiętać, że komórki tkanki granicznej otrzymują informację metaboliczną tylnymi drzwiami, które są zlokalizowane w przestrzeni tkanki wewnętrznej (istotność błony podstawnej)!! Konsekwentnie zachowanie nabłonka i śluzówek jest bezpośrednio związane z kondycją „przestrzeni tylnych drzwi”, chemicznie i fizycznie!  

Druga konsekwencja: oczyszczanie część 1 – Drugą konsekwencją jest fakt, że komórki nabłonka i śluzówki metabolizują informacje pochodzące z przestrzeni tkanki wewnętrznej. Z powodu swojego spolaryzowanego metabolizmu moglibyśmy powiedzieć, że poprzez aktywność metaboliczną komórek tkanki granicznej, oczyszczana jest przestrzeń tkanki wewnętrznej. Komórki tkanki granicznej oczyszczają tym samym bałagan wyprodukowany przez komórki tkanki wewnętrznej. W diagnostyce zbyt często zapominamy o tym: kondycja warstwy sekrecyjnej, która pokrywa nabłonki i śluzówki jest dobrym wskaźnikiem aktywności metabolicznej tkanki granicznej i kondycji przestrzeni tkanki wewnętrznej (jak czysty albo jak brudny jest ten pojemnik na śmieci)!  

Trzecia konsekwencja: oczyszczanie część 2 – Trzecią konsekwencją jest to, że aktywność metaboliczna komórek tkanki wewnętrznej może być postrzegana jako aktywność oczyszczająca. Niektóre z komórek przyszłej tkanki łącznej „specjalizują” się w metabolizowaniu specyficznych czynników. Te „zaburzające” czynniki pojawiają się w różnych formach, takich jak molekuły (małe i duże), a nawet komórki, które są rozpoznawane jako „obce”. Jak tylko niektóre z komórek tkanki zaczną sprzątać bałagan, ten specyficzny typ zachowania metabolicznego może być zdefiniowany jako odporność. W najgorszym przypadku, komórki tkanki wewnętrznej zaczynają nawet „trawić/czyścić” własne komórki ciała. W tym przypadku mówimy o autoimmonologii. 

USTAWIANIE OKOPÓW W PERSPEKTYWIE

 (Ilustracja 8: schematyczna reprezentacja różnych okopów, w których ma miejsce aktywność metaboliczna pod tytułem odporność.)