Podążając za splotem skrzydłowym… - Systema

Podążając za splotem skrzydłowym…

Wszystko zaczęło się od Roberta, kiedy napisał do mnie długi e-mail, w którym po prostu pokazał mi „kciuki do góry” – to nad czym zastanawialiśmy się ma podstawy…
Nie ma sensu, żebyś to czytał, jeśli wcześniej nie zapoznasz się z artykułem o splocie skrzydłowym…

Drogi Robercie, skopiowałem Twoją odpowiedź, abym mógł odpisać krok po kroku, dziękuję za współpracę. (Pisze Max)

Spodobał mi się Twój artykuł i uważam go za dobrze napisany. (Odpowiedź Roberta)

Dziękuję Ci, to naprawdę miłe, ponieważ zawsze mam wątpliwości, kiedy piszę w języku angielskim do czytelnika z Anglii, czy moje słownictwo i gramatyka nie są zbyt ubogie 
i przypadkiem nieco „przeterminowane” (uczyłem się języka angielskiego w Rodezji, później 
w Zimbabwe w latach 70-tych, Zambii, a nieco później od Szkota mieszkającego w Kenii jego całe życie w latach 80-tych i 90-tych. Od tamtych czasów, aż po dzień dzisiejszy to głównie południowi Afrykanie wypełniali moje luki językowe; w związku z tym rozmowa z moim przyjacielem Walterem McKone w jego szybkim, londyńskim języku angielskim, powoduje że brzmię jak osoba niepełnosprawna umysłowo i czuje się bardzo niepewny, gdyż nie wiem czy udało mi się wyrazić to co zamierzałem). Dlatego szczerze Ci dziękuję i postaram się nadać prawidłowy kontekst dla Twojej argumentacji.

A mianowicie wpływu EVOSTU oraz zasad, których staramy się nauczyć naszych uczestników: „zacznij od określenia środowiska lub kontekstu, zanim przejdziesz do omawiania układu, bez kontekstu (środowiska) zajmowanie się układem i tak nie ma żadnego sensu. W rzeczywistości staje się bzdurą”.

Swoją drogą wydaje mi się, że jest to jedna z największych iluzji oraz niebezpieczeństw naszych czasów. Wśród publikacji naukowych istnieje tendencja do skupiania się na nowinkach, zwykle pozostawiając tło oraz kontekst poza obrazkiem, a większość ludzi ma bardzo słabą podstawową wiedzę dotyczącą koncepcji FORMY (o której mówił A.T. Still), pośród innych dziedzin.

Kiedy zaczytują się w artykułach, coraz to większe nowinki wybuchają, niczym bąble z gorącym powietrzem. W ekstremalnie rzadkich przypadkach kieruje nimi chęć do refleksji oraz autorefleksji dotyczącej ich wiedzy oraz wnioskowania. Bardzo często skutkuje to wyrobieniem sobie opinii, 
w dodatku bardzo silnych, bez prawdziwego zrozumienia poruszanego tematu. Wszystko dzięki wielopoziomowym uproszczeniom i ułatwieniom, co gorsza, prawdopodobnie największym 
w dziedzinie anatomii, ponieważ dzieje się tak od +- 1920 roku i są boleśnie demonstrowane za każdym razem, kiedy przeprowadzamy kursy sekcyjne w Heidelbergu.

Podczas mojego kursu Fizjologii Ewolucyjnej za każdym razem jestem zdumiony jak niewiele uczestnicy rozumieją, ze względu na ich braki w wiedzy… Nie mogą poruszać się umysłem, jak rowem – komfortowo pomiędzy wymiarami, ponieważ wszystko jest podzielone na części… Czasami gdzieś tam znajduje się wiedza, ale wydaje się być niczym zakurzony strych… niegotowa do użycia.

Czytanie o istotności splotu skrzydłowego oraz idącym za tym wpływem bruksizmu na krążenie czaszkowego oraz kręgowego układu żylnego było fascynujące. Czy znasz inne czynności lub nawyki, które również mogą wpłynąć na splot skrzydłowy?

Owszem. Zaciskanie zębów wpływa nie tylko na splot skrzydłowy ale również na mięśnie skroniowe oraz żwacze (czasami negatywnie oddziałując na tętnicę skroniową powierzchowną). Łatwo jest rozpoznać tych pacjentów, zwróć uwagę na ich zęby zanim przejdziesz do palpacji:

  • Powierzchnia zębów jest płaską powierzchnią (linią) = zazwyczaj w wyniku bruksizmu
  • Pęknięcia szkliwa i niewielkie odłamki tu i tam = zazwyczaj w wyniku bruksizmu

Jak udaje Ci się dostać do mięśnia skrzydłowego bocznego swoimi wielkimi dłońmi?

HAHAHA, pytanie warte miliona dolarów, spróbuj w ten sposób (mam tez wielkie kiełbaski zamiast palców):

  • Usiądź po przeciwnej stronie do mięśnia, który opracowujesz. Usiądź!!!
  • Jest to kwestia kątowania, wynikającego z napięcia w ustach (dostosuj wysokość stołu oraz krzesła tak, że kiedy umieścisz palec w ustach, Twój rozluźniony łokieć oraz przedramię znajdą się na poziomie szczęki i przednich zębów pacjenta +-)
  • Zamocz swój palec wskazujący w ślinie pacjenta, cały proces jest ślizganiem się, nie użyciem siły, więc zachodzi delikatniej, gdy użyjemy lubrykanta.
  • Kiedy siedzisz po przeciwnej stronie do mięśnia Twój palec może dużo łatwiej przedostać się po krzywiźnie kości szczękowej. Musisz dostosować się do otoczenia.
    Ułożenie dłoni! Utrzymuj rozluźnioną rękę, ale w kształcie, którego używałeś jako dziecko bawiąc się w kowboja, a ręka była pistoletem, pamiętasz?

Kolejne ważne uwagi:

  • Używaj lewej ręki do opracowania prawej strony, a prawej ręki do lewej strony pacjenta. Zatem powyższe zdjęcie dotyczy lewego mięśnia skrzydłowego, kiedy siedzisz po prawej stronie pacjenta na wysokości jego ramion.
  • Wykonaj teraz supinację do płaszczyzny horyzontalnej, zamocz palec, a następnie ułóż go delikatnie na linii, z której przednie zęby opuszczają dziąsła, wykonaj delikatną opozycję kciuka, jakbyś chciał owinąć go dookoła szczęki, to będzie potem bardzo istotne!!!
  • Teraz poruszaj ręką do momentu, w którym wskaziciel znajdzie się na zębach, przykryty przez górną wargę i sprawdź, czy możesz poruszyć nim na przód w jedwabiście gładki sposób tak, że ślizga się, a Ty nie pociągasz ze sobą warg lub kącika ust, to musi być delikatne!!!
  • Rozluźnij wskaziciela i podczas zagłębiania się podążaj, PODĄŻAJ za naturalną krzywizną kości szczękowej, rozluźniony palec ślizga się, niczym wąż w piasku.
  • Tuż przed końcem linii zębów wpadniesz na część będącą kątem kości szczękowej (u dzieci 
i kobiet, u mężczyzn jest często wystarczająco szeroko, że wyczujesz dziurę pomiędzy szczęką 
i żuchwą)
  • W tym momencie często jest pomocne, zwłaszcza w przypadku dzieci i kobiet, że swoim kciukiem wspomożesz nieznacznie boczne przesunięcie żuchwy w kierunku strony, nad którą pracujesz, uważając żeby nie spowodować ogólnego napięcia. W praktyce kiedy raz to załapiesz, staje się to właściwie płynnym ślizganiem się dłoni zgiętej w nadgarstku: przesunięcie oraz zagłębianie się w otwierającą się przestrzeń jest spontaniczne oraz jedwabiście gładkie.
  • Prawdopodobnie teraz czubek Twojego palca właśnie minął ostatniego zęba!!! Pozostań na swojej linii!!! Nie ześlizgnij się w dół!!! Podążaj za naturalną linią opuszkiem wskaziciela bez napinania go, palec niczym wąż ślizga się w piasku podążając za konturem bez powodowania żadnych napięć… Twoja intencja musi być – myśleć jak jedwabiście gładki wąż – naturalny 
i zwinny.
  • Teraz Twój palec ślizga się gładko przez małe zagłębienie (pomiędzy podniebieniem i kością klinową) i dosięgasz do wyrostka skrzydłowego, wpadając na ‘cul de sac’ (z jęz. franc.: ślepą uliczkę), utworzoną przez mięsień skrzydłowy boczny oraz napinacze z powięzią Hyrtla lub inaczej „wstrętną” powięzią skroniowo-policzkową (nazwa jest wstrętna, nie sama powięź)
  • Jeśli całość była płynna i miękka, a nawet elastyczna to wszystko jest w porządku. (Większość młodych osteopatów nie ma pojęcia o tym, co kryje się pod pojęciem „żywej kości”; w tym miejscu w przypadku zdrowej tkanki, pomyślisz, że w palpacji jest podobna do elastycznej chrząstki, odrobinę sztywniejsza niż podniebienie miękkie ale w niewielkim stopniu. Dotknij swojego, żeby stworzyć sobie „żywy obraz”).
  • Jeśli czujesz coś twardego na mięśniu skrzydłowym to pacjent będzie odczuwał ból (i to duży), więc delikatnie naciśnij, jak gdyby wąż się poruszał (w tym samym kierunku bez zginania palca!!! Nie zahaczaj – delikatnie NACISKAJ).
  • Powiedz pacjentowi, żeby głęboko oddychał i przełykał. W ten sposób trochę złagodzi ból (poprzez odwrócenie uwagi) ale głównie mięśnie oraz powięź poddadzą się i zmniejszą napięcie dużo szybciej podczas przełykania i oddychania. W najgorszym przypadku z jakim miałem do czynienia trwało to +- 40 sekund, jeśli się nie rozluźnią, może to zająć całe minuty agonii… (Nie pytaj mnie skąd wiem, że jest to agonia, jest to zbyt długa historia, żeby ją opisać.)
  • Zazwyczaj tuż przed lub w trakcie rozluźnienia się oczy zaczynają produkować spływające 
w dół łzy. Wynika to z wpływu na nerw łzowy, który przechodzi w tej okolicy, jest to dobry objaw.
  • Uważaj, w niektórych przypadkach może się to przerodzić w ciężkie uwolnienie somato-emocjonalne, jeśli pacjent silnie kumuluje w sobie życiowe problemy.
  • Co poczujesz podczas rozluźnienia? Zazwyczaj opisuję to jako balon, z którego spuszczane jest powietrze lub masło wyjęte z lodówki w letni dzień. Tkanka pod Twoim palcem zmieni się na bardziej gładką i nagle zaczniesz płynnie ślizgać się w głąb. Stanie się mniej zbita i „roztopi”… wiesz co mam na myśli?

Pacjent odczuje, że w miarę rozluźniania się ten okropny, spowodowany przez Ciebie ból ustępuje. Człowieku, nie zdajesz sobie jeszcze sprawy z tego co tam się dzieje… oddychanie, reorganizacja cyrkulacji, to taki stan, jak gdyby mózg był na tlenowym haju… niewiarygodne.

Odnośnie sytuacji, w których uzyskasz oba rezultaty, pozwól pacjentowi oddychać i relaksować się, a następnie usiąść na kilka sekund, żeby wspomóc reorganizację, ale asekuruj go pewnym chwytem, nie byłoby to niczym wyjątkowym, gdyby pacjentowi zakręciło się w głowie lub zrobiłby jakąś dziwną rzecz, jak upadnięcie na swój nos (nie pytaj mnie skąd to wiem, zdarzyło mi się to raz w latach 80-tych… i pojąłem tę lekcję).

Uważam, że ważne jest żebyśmy nie „wylewali dziecka z kąpielą”, aczkowiek ANS ma bardzo duży wpływ na cyrkulację narządów wewnętrznych. Osteopatyczne lezje kręgosłupa lub dysfunkcje somatyczne oddziałują na krążenie w tkankach organów wewnętrznych, co zostało udowodnione zarówno przez ponad 50 letnią pracę Luizy Burns, jak i wielu innych badaczy. Głównymi skutkami lezji był skurcz naczyń krwionośnych, osłabienie odruchów, bierny zastój, obrzęk 
i niedokrwienie, a następnie nacieki tkanki włóknistej.

Ha Ha Ha, prawdopodobnie przemawia przez Ciebie brytyjska edukacja, a nie Twój wewnętrzny osteopata… tak podejrzewam. Forma jest jednością, więc nie możesz odrzucić żadnej jej części, nawet jeśli czasem by się chciało ze względu na procesy starzenia.

Studiując prace Still’a zauważamy, że używa słowa „FORMA” 907 razy na całych 1293 stronach, 
a słowa „Lezja” 28 razy, podobnie jak słowa „dostosowanie” jedynie 13 razy… Gdzie była jego intencja i nad czym się skupiał? Jak myślisz?

W wyniku siły „J.M. Littlejonizm’u” w Wielkiej Brytanii najbardziej zapomnianym cytatem Still’a jest „Osteopatię odnajduje się w naturze, osteopatia oparta jest na naturze, osteopatia to natura.”

Przez „J.M. Littlejonizm” skutki tego cytatu ukryte są poza zasięgiem naszego wzroku: Zamieszczam tu kopię jednego z moich slajdów przygotowanych na czerwcową konferencję SCCO dotyczącą ANS, na którą zostałem zaproszony:

Jak zapewne wszyscy wiecie osteopatia opiera się na ewolucji:

  • Osteopatia, jako reprezentant procesów, jest aplikacją pewnych oddziaływań ewolucyjnych… od których zależy nasza (praktyczna) codzienna praca…
  • Ewolucja i osteopatia reprezentują równoległe ścieżki lub raczej jedna jest częścią drugiej. Osteopatia jest ewolucją stosowaną.
  • Obaj wiemy, że osteopatia i ewolucja to fakty i obydwaj zajmujemy sie dobrobytem żyjących organizmów. (Podczas jego kształtowania…)
  • Jedna rzecz jest pewna, niepodważalne prawo reprezentowane zarówno przez ewolucję 
i osteopatię.
    (C.P. McConnell :Osteopathy in the light of evolution, Journal of Amer. Osteo. Associaton, vol 12, ° 9, May 1913)
  • (Dr A.T. Still) Pracował nad nimi (prawami) myśląc tymi samymi kategoriami co Darwin, Wallace i Spencer w czasach, gdy założenia tych naukowców nie były wiedzą powszechną.
    (Edythe F. Ashmore on the death of A.T. Still, “ The Western Osteopath, Vol.12, no. 7, Dec. 1917)

W każdym razie, osteopatia opiera się na Naturze, jej prawach i cechach (Formie, nie głupiej idei struktury i funkcji ale anatomii we wszystkich wymiarach, to samo tyczy się fizjologii: integracja struktury i jej właściwościach), historii (Ewolucji, zasad rozwojowych, embriologii).

Jak już wcześniej mówiłem, jeśli ktoś wyodrębni daną część z kontekstu lub środowiska, to zajmuje się nonsensem. ANS sam w sobie, a zwłaszcza w sposobie, w który jest promowany w edukacji, szczególnie w nauczaniu osteopatii jest całkowitą bzdurą.

Dlaczego?

Kiedy wyodrębni się system z jego środowiska, staje się on niemożliwy do uchwycenia, gdyż ktoś tworzy wirtualną bańkę z dala od biologicznej rzeczywistości, która jest związana 
z czasoprzestrzenią.

Co mam przez to na myśli?

Czasoprzestrzeń i ewolucja pokazuje, że istnieje jedna kontynuacja, jedna czerwona bieżnia, będąca prawem Hierarchii i Chronologii.

Aby nieco to uprościć przedstawiam „żywy obraz”:

Dom budowany jest od fundamentów, które znikają pod ziemią i więcej ich nie widzimy… ale to one są tym co go dźwiga i utrzymuje bezpieczną stabilność jego całej egzystencji. (Łapiesz?)

Ich rola nie zmieni się dlatego, że nie zwracają twojej uwagi i wzroku. Jest to niebezpieczeństwo, większość z nas traci je z pola widzenia i zapomina o ich roli.

Ostatni artykuł odnosił sie do faktu, że nerw błędny jest istotny dla waskularyzacji poprzez… Wazoaktywne Peptydy Jelitowe… hormony parakrynne i endokrynne, jeśli tak wolisz…

Czerwona bieżnia komunikacji – systemów informacji zwrotnej mniej więcej zachodzi dzięki:

  • Biofotonom
  • przekaźnikom autokrynnym
  • przekaźnikom parakrynnym
  • przekaźnikom endokrynnym
  • przekaźnikom neurokrynnym:
    o  Enterycznego Układu Nerwowego
    o  Parasympatycznego Układu Nerwowego
    o  Ortosympatycznego Układu Nerwowego
    o  Unerwienia ruchowego
    o  Unerwienia czuciowego
    o  Centralnym – mózgu

ANS jest całkowicie nowym dzieciakiem na osiedlu, cała reszta (starsza) prowadzi przedstawienie, a „nowe dzieciaki” wykonują jedynie prace wykończeniowe podczas zarządzania sceną… nie przeceniaj jego roli.

To zdecydowanie zbyt wiele, żeby wszystko tutaj opisać i mam szczerą nadzieję, że masz obraz sytuacji.
Jedyny powód, przez który uwziąłem się na ANS nie wynika z tego, że nie jest on ważny, tylko dlatego, że naprawdę jest on na końcu historii, a nie u jej podstaw. Rzucam to więc jako przeciwwagę dla chorej ślepoty wirtualności.

Spraw, aby ludzie ponownie zastanowili się, być może… jak Drew zwykł mawiać: „Nigdy się nie poddawaj, ale giń w ostatnim rowie. To wojna nie dla podboju, popularności czy władzy. To agresywna kampania na rzecz miłości, prawdy i ludzkości…” czy coś podobnego, z tego co pamiętam.

Tak właśnie staram się postępować.

Kontrola ortostatyczna używa wszystkich tych systemów podczas zmiany postawy, zwłaszcza 
z pozycji leżącej do stojącej oraz z siedzącej do stojącej ( choć valsalva prawdopodobnie odgrywa tu większą rolę niż ANS), jednak jest to tylko niewielka cześć tego, czym zajmuje się ANS. Ma na przykład ogromny wpływ na zaopatrzenie jelit w krew, zwłaszcza po posiłku (mówi się o tym, że cyrkulacja krezkowa może utrzymać niemal całą krew)

Tak i nie, to co opisujesz jest zakończeniem historii, niezgodne ani z hierarchią, ani z chronologią, przestrzeliwując przez to co ważne… podstawy, fundamenty, jakkolwiek byś je nazwał…

Dokop się do podstaw: perycytów kapilarnych, kop bracie, kop… wszyscy mamy sporo pracy do wykonania w naszych rowach lub (jeśli wolisz to określenie) dołach.

lub gra bardzo ważną rolę w oddziaływaniu pomiędzy częściami układu sympatycznego 
i parasympatycznego w trakcie podniecenia seksualnego, przykładowo erekcji i ejakulacji

Zgadzam się, jednak nie znajduje się sam w eterze, podobnie jak Twój dom… kop bracie, kop 
i wyciągaj wnioski, zachowując obraz całości.

Na dodatek posiadamy oś podwzgórze – przysadka – nadnercza, która oddziałuje na krążenie, jest to również coś co wpływa na perycyty. Kortyzon ma wpływ na przykład na barierę krew – mózg, być może długoterminowe skutki mogą prowadzić do atrofii móżdżku, demencji lub innych stanów degeneracyjnych powodowanych przez lokalne niedokrwienie?

Zgaszam się z tym wszystkim, ale jestem człowiekiem lasu, ekologiem z krwi i kości oraz w swej duszy, nie ze względu na bzdury jakie się dziś na ten temat wygaduje.

Moim przezwiskiem w kilku krajach Południowej Afryki jest „Belgijski Krokodyl”, „Wężowy Człowiek” (ponieważ miałem w zwyczaju łapać je na farmie i ‚locasie’, żeby nie zostały zabite 
i wypuszczałem je w buszu, czarnoskórzy zwykle są nimi przerażeni i zabijają je, gdy tylko je zobaczą) lub w języku afrykańskim ‚bosgefok boykie’ (Pokręcony Człowiek Buszu).

Natura jest moim nauczycielem, a najważniejsze jest to jak zachodzą procesy, które nie zawsze widoczne są gołym okiem… dotyczy to Twojej wiedzy i uważności…

Trzykrotnie wziąłem ze sobą kilku studentów Evost do buszu oraz pustyń Namibii (Ekspedycja polowa EVOST do Namibii) i za każdym razem udaliśmy się pomiędzy pustynie Omaheke 
i Kalahari. Podczas „dzikich” campingów (aby musieli uważać podczas stawiania każdego kroku nawet na czubek palca u stopy) po dniu wędrówki przez busz oraz obserwowania dzikiej natury oraz zwierząt, pytałem przy ognisku co było najważniejsze flora, czy fauna podczas zaobserwowanych tego dnia rozmaitości? Najważniejsze jest zróżnicowanie, że jest to busz pomiędzy dwiema pustyniami, więc co je rozróżnia?

Za każdym razem wymieniali nazwy wszystkich ssaków, ptaków oraz węży, które zauważyli… Odpowiedzią były termity. 
Wszędzie widzieli ich ogromne ilości ale nigdy pojedynczego insekta, zatem niezauważony, szybko został zapomniany, jak to często dzieje się w wirtualnym świecie…

One są odpowiedzią, ponieważ są jedyną tak liczną biomasą, która zajmuje się martwą biomasą (trawy), pracuje nad nią głęboko w martwej, piaszczystej ziemi, przetwarzając i metabolizując ją 
i dzięki temu konserwuje lub zatrzymuje wodę oraz substancje odżywcze pod piaskiem, dzięki czemu utrzymuje pozostałą część flory i swoją drogą fauny żywe. Brak termitów powoduje, że woda zwyczajnie przesiąka przez niego… taka właśnie jest pustynia.

Poszperaj w prawach:

  • Hierarchii życia
  • Chronologii życia
  • Złożoności życia
  • Historii rozwoju życia oraz jak stosowane są prawa
  • Czym jest Mechanizm (lalkarz za zasłoną)

Taka była moja droga i jest ona jedyną, jaką mocno polecam… spędzaj uważnie czas w naturze, jest naszą matką i tym czym jesteśmy, nawet naszą profesją…

Pozdrowienia
Kciuki do góry bracie
Z poważaniem,
Max

Autor: Max Girardin
Data publikacji: 13.02.2019r.



Zobacz także:

Zapisz się na newsletter

Zapoznałem się i zgadzam z informacją o administratorze i przetwarzaniu danych. Korzystamy z zabezpieczenia reCaptcha: Prywatność i Warunki.
0

Twoja zamówienia